Agitacja

Wyjście z Metra Centrum wypluwa mnie na powierzchnię Ziemi. Ludzie kłębią się po placu, jakby ktoś odciął kopułę mrowiska.

– ABORCJA ZABIJA DZIECI I RANI KOBIETY!

O Boże.

– NIE PODPISUJ MORDERCZEJ USTAWY!

Stoją na „Patelni” naprzeciw wyjścia. Mają transparent. Mają megafon.

Plusplusplusplus w słuchawkach. Ło-o-o sweet child of mine

– ABORCJA TO MORDERSTWO!

O-ŁOO-O-O SWEET LOVE OF MINE…

– NIE PODPISUJ MORDERCZEJ USTAWY!

Jak ja w ogóle mogę podpisać jakąś ustawę? Kiedy zostałam prezydentem? K., pospiesz się i przyjdź tu wreszcie. Wyszłam z domu, a czuję się, jakbym siedziała w internecie.

– ABORCJA TO MORDERSTWO!

W końcu zaczynam się rozglądać.

– NIE PODPISUJ MORDERCZEJ USTAWY…

Wyławiam go wzrokiem dopiero po dłuższej chwili. Zgarbiony, nierzucający się w oczy okularnik z podkładką, na której ma kartkę na podpisy. Wtapia się w tłum jak kameleon.

– NIE PODPISUJ MORDERCZEJ USTAWY!

Jakaś kobieta w płaszczu w panterkę właśnie podpisuje.

– ABORCJA TO MORDERSTWO…

Aktywista nie ma transparentu. Ani megafonu. Nie musi.

 

Zdjęcie: Maxime BHM, Unsplash.com

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s